Helena Sujecka. Zwariowałabym ze szczęścia!

helena-sujecka

Helena Sujecka została uhonorowana Złotym Szczeniakiem 3. Festiwalu Aktorstwa Filmowego we Wrocławiu, za pierwszoplanową rolę kobiecą w filmie Małe stłuczki. Dziękuję, za ten kontrowersyjny wybór – powiedziała aktorka odbierając nagrodę.

Masz skłonność do debiutantów? A może oni do Ciebie?

Debiutantem nie był Ryszard Brylski, Maciej Pieprzyca też nie… Ale rzeczywiście, większość tego mojego skromnego dorobku filmowego wyszła spod ręki debiutantów albo od reżyserów z niewielkim dorobkiem. Nie mam chyba jednak do nich jakiejś szczególnej skłonności. W przypadku Małych stłuczek ekipa była bardzo młoda – chyba 90 procent zespołu to byli ludzie młodsi ode mnie, zarówno w pionie produkcyjnym, jak i realizacyjnym. Na planie bywało chaotycznie, jednak nie z powodu nerwowości, ale raczej w wyniku ogromnej ekscytacji i swego rodzaju niepewności. To było urocze.

Pewnie każdy aktor mówi o swojej ekipie jak najlepiej, ale ja naprawdę podczas pracy nad Stłuczkami uświadomiłam sobie o co tak naprawdę chodzi w tym zawodzie i dlaczego go wybrałam. Chodzi o spotkania ludzkie. O to, że trzeba wskoczyć na głęboką wodę, szybciutko przejść na Ty i dowiedzieć się jak najwięcej o swojej wrażliwości. Ten skrót powoduje, że bardzo szybko można odczuć wiele ludzkich energii i to jest świetne.

Całość rozmowy na stronie magazynu Dzielnice Wrocławia.