Kadr z filmu "Han Solo"

Cannes 2018 #5: Han Solo

Gdy kilkanaście miesięcy temu okazało się, że młodym Hanem Solo zostanie Alden Ehrenreich, nie byłem jednym z tych, którzy na ten wybór psioczyli. Dostrzegałem pewne podobieństwo młodego aktora do Harrisona Forda, choć oczywiście miałem niewielkie obawy co do tego, czy ta rola nie przerośnie niezbyt jeszcze doświadczonego Aldena. Po obejrzeniu Han Solo: Gwiezdne wojny – […]

Kadr z filmu "The House that Jack Built"

Cannes 2018 #4: The House that Jack Built

Tęskniliśmy, Lars. Głupio brzmią te słowa skierowane do człowieka, który kilka lat temu mówił w Cannes o tym, że rozumie nazistów, a w tym roku powrócił tu – po odbyciu nałożonej przez festiwal kary – wyjątkowo brutalnym filmem o seryjnym mordercy, ale tęskniliśmy. Przede wszystkim za tym, że Duńczyk zawsze wyrywa nas z naszej strefy […]

Kadr z filmu "Zimna wojna"

Cannes 2018 #3: Zimna wojna

Bańka napompowana była do niemożliwych rozmiarów – w końcu to pierwsza od dziesięcioleci polska produkcja w konkursie głównym w Cannes. Na dodatek jego autorem jest Paweł Pawlikowski, jedyny nasz rodak, który zdobył Oscara za film pełnometrażowy. Sukces Idy wciąż jest świeży w naszej pamięci, dlatego gdy fani kina w Polsce dowiedzieli się, że Zimna wojna […]

Kadr z filmu "Lato"

Cannes 2018 #2: Lato

Kilkanaście miesięcy temu miałem okazję przygotowywać tekst o Kiryle Serebrennikowie, rosyjskim reżyserze teatralnym i filmowym, który od zawsze stał w opozycji do putinowskiej władzy. Dziś przebywa w areszcie domowym z powodu zarzutów postawionych mu przez państwo – Serebrennikow wraz ze swoimi współpracownikami miał rzekomo sprzeniewierzyć 2,2 miliony dolarów, kiedy był szefem instytucji teatralnej Sedmaya Studia. Z […]

Cannes 2018 #1: Wszyscy wiedzą

Kto by pomyślał, że pewnego dnia do opisania najnowszego filmu Asghara Farhadiego będę musiał posłużyć się terminem „opera mydlana”. Tak, Wszyscy wiedzą to dzieło filmowe, które za sprawą oczywistych rozwiązań scenariuszowych niebezpiecznie dryfuje w stronę telenowelowych skrótów i łzawych rozwiązań dramaturgicznych. A wszystko to po mocno rozwleczonym początku, w trakcie którego może się wydawać, że […]

Marion Cotillard i Charlotte Gainsbourg w scenie z filmu "Kobiety mojego życia"

Kobiety mojego życia

Przyznam szczerze, że motyw kryzysu twórczego w kinie zaczyna mnie już nieco nużyć. Od czasu Osiem i pół Felliniego ten wątek został już tak skrajnie wyeksploatowany, że każde ponowne jego podjęcie traktuję z dużą rezerwą. Kobiety mojego życia Arnaud Desplechina są doskonałym usprawiedliwieniem dla moich obiekcji – to film siermiężny, nieangażujący emocjonalnie i po prostu sztuczny. […]

#MyśliwiecNadrabia: Raw

Są filmy, których sława nie tylko je wyprzedza, ale – co gorsza – przerasta. O Raw można było usłyszeć już w ubiegłym roku w relacjach z festiwalu w Toronto, gdzie ludzie mdleli i wymiotowali podczas projekcji francuskiego dzieła z pogranicza kina kanibalistycznego i body horroru. Cóż, podróżowanie po nawet bardzo ekstremalnych rubieżach kina skutkuje tym, […]

Cannes #1: Wonderstruck

Podczas festiwalu w Cannes niewiele jest czasu na beztroskie blogowanie, a jednak będę starać się co jakiś czas opublikować coś na temat filmu, który zrobił na mnie duże wrażenie. Pierwszym takim filmem edycji 2017 jest Wonderstruck Todda Haynesa. Oparte na powieści Briana Selznicka – tego samego, który swoją twórczością zainspirował Hugo Martina Scorsese – dzieło […]

Zacna Dycha 2016

Kilkanaście dni Nowego Roku 2017 już minęło, a ja dopiero teraz publikuję Zacną Dychę. Przyznam, że trochę pogubiłem się w zalewie spraw codziennych, ale fakt, że wciąż nie rozliczyłem się filmowo z ubiegłym rokiem uwierał mi niemiłosiernie. Dlatego z niekłamaną przyjemnością, ale też ogromną ulgą publikuję Zacną Dychę 2016, czyli listę 10 najlepszych filmów w […]

#OscarowePrzedbiegi: Aż do piekła

Konwencję neowesternu zawsze uważałem za twór cokolwiek sztuczny, wymyślony przez znawców kina, by określić nowe produkcje, które co prawda westernami nie są, ale mają w sobie pewne elementy rodem z Dzikiego Zachodu. Nigdy wcześniej jednak ten termin nie wydał mi się tak trafny i uzasadniony, jak wtedy, gdy obejrzałem Aż do piekła Davida Mackenziego, film tyleż […]