#OscarowePrzedbiegi: Czwarta władza

Jakie to mało oryginalne, jakie to Spielbergowskie w tym najmniej atrakcyjnym, patetyczno-patriotycznym sensie! Czwarta władza to ze wszech miar dzieło wpisujące się w trwający od lat, przeciętny okres twórczości Stevena Spielberga, więc dlaczego, do jasnej cholery, tak dobrze się to ogląda? Jest tu wszystko, za co kochamy tego reżysera, ale też wszystko, za co można […]

#OscarowePrzedbiegi: Lady Bird

Lady Bird Grety Gerwig to film o niczym. Ot, kolejny familijny dramat z dobrym, a nawet bardzo dobrym aktorstwem, umiejętną reżyserią i fajnymi dialogami. Ale o niczym też trzeba umieć opowiadać. A Greta Gerwig umie. O pozornie ponurym Sacramento mówi z atencją, wyśmiewając nieco nastoletnie ambicje swej bohaterki. Bo Lady Bird to w dużej mierze […]

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

#OscarowePrzedbiegi: Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

Po czym poznaje się wielkich twórców kina? Po tym, że potrafią opowiadać o z pozoru obcych im tematach w sposób niezwykle przekonujący i wiarygodny. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu i przemyśleniu swoich projektów są w stanie stworzyć narrację bezszwową, czyli skonstruowaną tak, jak gdyby nie składała się z wielu elementów różnego pochodzenia, lecz była integralną całością, spójnym […]

Tamte dni, tamte noce

#OscarowePrzedbiegi: Tamte dni, tamte noce

Doskonale pamiętam swoje rozczarowanie po Nienasyconych (2016) Luki Guadagnino – absolutnie hipnotyzująca wizualnie, znakomicie zagrana psychodrama nieco kulała na poziomie fabularnym. To, co w poprzednim filmie Włocha nie pozwalało mi w pełni docenić jego umiejętności, w filmie Tamte dni, tamte noce zostało zastąpione w pełni angażującą historią, płynącą niespiesznym nurtem przez pełne 132 minuty seansu. […]

The Shape of Water

#OscarowePrzedbiegi: Kształt wody

Z tytułami takimi jak Kształt wody na festiwalach zawsze wiąże się duże ryzyko. Uznany reżyser, świetna obsada i tajemniczy temat – to wszystko mogło, ale nie musiało zagrać. Po pierwszym dniu 74. edycji weneckiego festiwalu, gdy film otwarcia przyniósł lekkie rozczarowanie, a i pozostałe tytuły pozostawiły niedosyt, potrzebne było „nowe otwarcie”, rozpoczęcie dnia od mocnego uderzenia. […]

Czarna Pantera

Wakanda! Po seansie Czarnej Pantery mam ochotę biegać z włócznią i głosić światu dobrą nowinę o mitycznej afrykańskiej krainie, skąd pochodzi tytułowy bohater filmu Ryana Cooglera. Przyznam, że zwiastuny nie przekonały mnie wystarczająco i na seans wybrałem się głównie po to, by się rozczarować, ale tym razem rozczarowanie było wyjątkowo pozytywne. Czarna Pantera nie ustrzegła […]

#OscarowePrzedbiegi: Wszystkie pieniądze świata

Gdy po raz drugi w swojej reżyserskiej karierze sir Ridley Scott był zmuszony do zastąpienia jednego z głównych aktorów w swym filmie (poprzedni przypadek miał miejsce w trakcie realizacji Gladiatora ze względu na nagłą śmierć Olivera Reeda), wielu wieszczyło spektakularną klęskę Wszystkich pieniędzy świata. Gdy okazało się, że zniesławionego przez zarzuty o molestowanie seksualne młodych […]

Hugh Jackman w scenie z filmu "Król rozrywki"

Król rozrywki (recenzja gościnna)

Król rozrywki Michaela Graceya to zrealizowany w konwencji musicalu film biograficzny o życiu P.T. Barnuma, amerykańskiego przedsiębiorcy i wizjonera, który zapoczątkował i rozpropagował sztukę cyrkową jako formę rozrywki. Film Graceya pokazuje nie tylko drogę, którą przebył bohater, by zdobyć sławę i stworzyć cyrk, ale także jego potknięcia i porażki życiowe. W obrazie mało doświadczonego i znanego […]

Bright

Odbiór długo zapowiadanej, najdroższej produkcji w historii Netflixa pokazuje, że w dobie internetu nie ma już czegoś takiego, jak wyważona opinia. W pogoni za klikami wiele portali prześcigało się w coraz to bardziej niedorzecznych nagłówkach, zaś rekord pobił David Ehrlich z Indiewire, który grzmiał z tytułu swej recenzji, że „pierwszy blockbuster Netflixa to najgorszy film […]

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi

Tego, że Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi nie zachwyci mnie tak, jak Przebudzenie mocy, byłem niemal pewien. Po pierwsze: zniknął element zaskoczenia, ściśle powiązany z 10-letnią przerwą w obecności Gwiezdnych wojen na wielkim ekranie. Po drugie: pomiędzy premierami kolejnych epizodów właściwej sagi obejrzałem niestety niejakiego Jednego Łotra, który może i za jakiś czas zostanie sensownie wpleciony w całą […]