Cannes #1: Wonderstruck

Podczas festiwalu w Cannes niewiele jest czasu na beztroskie blogowanie, a jednak będę starać się co jakiś czas opublikować coś na temat filmu, który zrobił na mnie duże wrażenie. Pierwszym takim filmem edycji 2017 jest Wonderstruck Todda Haynesa. Oparte na powieści Briana Selznicka – tego samego, który swoją twórczością zainspirował Hugo Martina Scorsese – dzieło […]

Cannes 2016: The BFG

Pierwszy z listy 5 tytułów, na które w Cannes zamierzałem polować najbardziej, już za mną. Niestety, The BFG Stevena Spielberga najprawdopodobniej znajdzie się w gronie moich największych rozczarowań tegorocznej edycji festiwalu. Wyświetlana poza konkursem familijna produkcja zaczyna się niczym najlepsze dzieła tego gatunku, a kończy – jak najgorsze. Najpierw oddajmy cesarzowi co cesarskie – Spielberg potrafi robić […]

Subiektywnie: Najlepsze filmy o szkole

Wybranie najlepszych filmów o szkole nie jest łatwe. Po pierwsze: było ich mnóstwo. Po drugie: kategoria ta jest dość zróżnicowana. Mamy bowiem high school movies, teen horrors, a także typowe classroom movies, mamy komedie, filmy grozy i kino familijne. Tematyka szkolna pojawia się jednak najczęściej we wspaniałych dramatach, w których relacje pomiędzy uczniami, a także […]

Hugo i jego wynalazek

Jedenaście nominacji do Oscara. Jedenaście! – te słowa miałem na ustach, wychodząc z kina. Najnowszy film Martina Scorsese wszędzie wzbudza zachwyty, a ja wciąż zachodzę w głowę – dlaczego? Hugo i jego wynalazek to kino przygodowe, które rozmija się z przygodą, a zarazem jeden z najbardziej przecenionych filmów ubiegłego roku. W tegorocznym oscarowym boju znalazły […]

Mój przyjaciel Hachiko

Nie ma co ukrywać – kino familijne się zdezawuowało. Gdy byłem dzieckiem, filmy przeznaczone dla rodziców i ich pociech były do bólu słodkie i przewidywalne, ale pełne jarmarcznych mądrości, które kształtowały kręgosłup moralny setek milionów dorastających ludzi. W tym mój. Dziś kino familijne to głównie świnki morskie w roli tajnych agentów lub noszona w torebce […]

Uczeń czarnoksiężnika

Każdy film, w którym udział bierze Nicolas Cage, jest dla mnie czymś w rodzaju małego święta – wydarzeniem, które warto zaznaczyć w kalendarzu. Nie należę do tych, którzy za wszelką cenę bronią jego aktorskich wyborów, nie staram się być adwokatem jego gwiazdorskich fanaberii. Faktem bezsprzecznym jest natomiast to, że czerpię niekłamaną przyjemność z oglądania go […]