Królewna Śnieżka i Łowca

To rzadkość, gdy w jednym sezonie pojawiają się dwie interpretacje tego samego motywu literackiego, choć baśń ta to raczej pewien fenomen kulturowy. Królewna Śnieżka i Łowca to kolejna, po wersji Tarsema Singha, wariacja na temat śnieżnolicej niewiasty i jej okrutnej macochy. Kolejna, która stawia na wizualny przepych, choć w zupełnie innym stylu.

Trudno porównywać obie te produkcje, gdyż są – nomen omen – z zupełnie innych bajek. Podczas gdy Królewna Śnieżka Singha była propozycją komediowo-obyczajową, z powodzeniem nadającą się dla roześmianych oczu dziecięcej widowni, obraz Ruperta Sandersa należy lokować na pograniczu kina grozy i fantasy, skierowaną raczej do kipiących hormonami nastolatków, niż ich młodszego rodzeństwa. Już sama obsada doskonale świadczy o zamiarach producentów, którzy zatrudniając Kristen Stewart – kompletnie przecież niewpisującej się w model urody Śnieżki – liczyli na wypromowanie filmu na fali popularności sagi Zmierzch. Dotychczasowe wyniki w box-offisie świadczą zatem o ich niebywałej intuicji.

Filmowy świat, w którym żyje Śnieżka, ma więcej wspólnego z Władcą Pierścieni lub Alicją w Krainie Czarów Burtona niż z wizją braci Grimm, co jest niewątpliwym ukłonem w stronę fanów opowieści fantasy. Znajdą oni tutaj zarówno żyjące, złowieszcze lasy, jak i potężne trole, czyhające na życie kruchej i niewinnej Śnieżki. Główna bohaterka więziona jest w wieży zamku, który w posiadanie wzięła królowa – czarownica, która uwiodła i zamordowała ojca królewny. Aby zachować wieczną młodość i niespotykaną urodę, królowa musi skonsumować serce Śnieżki, bezpośredniej rywalki o tytuł najpiękniejszej na świecie. Niewinnej królewnie udaje się zbiec z zamku, ale to dopiero początek jej kłopotów.

O bezpieczeństwo Śnieżki dba tytułowy łowca, pierwotnie wynajęty przez królową w celu schwytania uciekinierki. Znalazłszy dziewczynę, ulega jej niewinnemu urokowi i postanawia pomóc w pokonaniu okrutnej królowej i odzyskaniu tronu, niegdyś należącego do jej rodziny.  W postać łowcy wcielił się nowy symbol męskości Hollywood, znany z roli Thora Chris Hemsworth. Muszę przyznać, że jestem pełen uznania dla dotychczasowych aktorskich wyborów tego pana. Jego emploi zaczyna przypominać to, którym niegdyś zachwycał Bruce Willis – twardziel-nieudacznik, zabójczy i zabawny jednocześnie, szlachetny i obalający stereotyp mięśniaka. Postać łowcy wprowadza do dość ponurej fabuły element komediowy, a jego rola w całej historii okaże się ważniejsza, niżby się wydawało.

Najbardziej jednak błyszczy na ekranie Charlize Theron, która w korespondencyjnym pojedynku dwóch tegorocznych złych królowych bije na głowę Julię Roberts. Co prawda te dwie postacie różnią się diametralnie, ale prawdziwie niezapomniane wrażenie robi kreacja Theron – zimna, bezwzględna, okrutnie piękna. Choć jest postacią wybitnie negatywną, każda scena z jej udziałem zachwyca, a aktorsko to właśnie urodzona w RPA piękność jest najjaśniejszym punktem w filmie Sandersa. Dokładnym przeciwieństwem jej występu jest kreacja Stewart – trudno znaleźć równie zblazowaną i znieczuloną dziewczynę. W każdej ze swych ról prezentuje tę samą mimikę, która ogranicza się do grymasów niezadowolonej małolaty. Prawdziwą zagadką jest dla mnie fenomen jej popularności, ale popkultura od zawsze rządziła się swoimi, niekiedy zgoła irracjonalnymi, prawami.

Królewna Śnieżka i Łowca jest w gruncie rzeczy dość naiwną opowiastką o przemijaniu i pogoni za wieczną młodością i pięknem. Zła królowa uosabia współczesnych, konsumpcjonistycznych nowobogackich, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać swe ciała w idealnym stanie, wbrew upływowi czasu. Śnieżka jest natomiast symbolem dziewiczej niewinności i jędrności, niezepsutej jeszcze żądzą posiadania. Nieco to naciągane i spłycone, jednak warstwa wizualna wynagradza scenariuszowe braki. Jak na debiutanta, Sanders poradził sobie całkiem przyzwoicie.

Tytuł: Królewna Śnieżka i Łowca

Tytuł oryginalny: Snow White and the Huntsman

Premiera: 30.05.2012

Reżyseria: Rupert Sanders

Scenariusz: Evan Daugherty, John Lee Hancock, Hossein Amini (luźna interpretacja baśni Królewna Śnieżka braci Grimm)

Zdjęcia: Greig Fraser

Muzyka: James Newton Howard

Obsada: Kristen Stewart, Chris Hemsworth, Charlize Theron, Sam Claflin, Sam Spruell, Ian McShane, Bob Hoskins, Ray Winstone, Nick Frost, Eddie Marsan, Toby Jones, Johnny Harris, Brian Gleeson