Pan i Pani Kiler / Wybuchowa para

To smutne, ale i zastanawiające – dlaczego producenci decydują się w krótkim czasie wypuścić dwa łudząco do siebie podobne, a zarazem nie będące szczególnymi hitami filmy? Na co liczą? Smutne jest to dla widza, który idąc do kina, musi wybierać nie pomiędzy dwoma dobrymi, różniącymi się filmami, ale w zasadzie pomiędzy wariacjami na temat jednej historii. Tak się złożyło, że dzień po dniu miałem okazję zobaczyć wspomniane klony: Pan i Pani Kiler oraz Wybuchową parę. Zobaczmy, kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku.

AKTORSTWO: Pani i Pani KilerWybuchowa para 0:2

Może Tom Cruise nie jest już tym samym czarującym młodzieńcem, może czas niespecjalnie oszczędza Cameron Diaz, ale Cruise to w dalszym ciągu dużo dynamiczniejszy zawodnik niż Ashton Kutcher, a Diaz, choć sześć lat starsza, wciąż ma więcej uroku i charyzmy niż wiecznie krzycząca i robiąca głupie miny Katherine Heigl. Dużo lepsza jest również chemia pomiędzy tytułową wybuchową parą niż pomiędzy państwem Kiler – zabawne dialogi i niesamowita mimika obojga bohaterów filmu Jamesa Mangolda sprawia, że ich perypetie znacznie bardziej interesują i przekonują widza – pomimo całej swojej niedorzeczności.

A skoro bohaterowie w parach, to i wynik na razie dwubramkowy.

FABUŁA: 0:1

Nijak nie mogłem doszukać się czegoś ciekawego / świeżego / zabawnego. Fabuła oklepana (vide Pan i Pani Smith), w dodatku nie poprowadzona jakoś szczególnie sprawnie – Pan i Pani Kiler to całkowita porażka, byłem mocno zdziwiony, kiedy zorientowałem się, że film zbliża się ku końcowi. Wybuchowa para wypada zdecydowanie ciekawiej, ale moment przestoju tuż przed finałem zupełnie obniża walory fabularne tego filmu.

WALORY ESTETYCZNE: 2:1

Trzeba przyznać, że cała czwórka to aktorzy niezwykle urodziwi. I choć trudno mi oceniać prezencję panów, to jestem na tyle zorientowany, by wiedzieć, że Ashton Kutcher i Tom Cruise to dżentelmeni, o których śniła niejedna przedstawicielka płci pięknej. Z kolei Katherine Heigl – naprawdę urodziwa aktorka obsadzana w mało wymagających rolach – i Cameron Diaz to aktorki, które gwarantują szybsze bicie serc płci brzydszej. Nieznaczne zwycięstwo państwa Kiler wynika tylko i wyłącznie z większej ilości sił witalnych – a tych więcej mają młodsi aktorzy. I to widać.

WYNIK KOŃCOWY: 2:4

Kategorie można by mnożyć, ale zdecydowanie lepsze wrażenie ogólne robią Roy i June z Wybuchowej pary. Są zabawniejsi, ciekawsi – wiedzą po prostu, co podoba się widzom. Na tym tle konkurująca z nimi para wypada nieporadnie i blado. Kto wie – być może za kilka, kilkanaście lat to oni wystąpią w roli tych bardziej doświadczonych, przekonujących aktorów?

PS. Epizod Martina Mulla w Pan i Pani Kiler był dla mnie sympatycznym powrotem do przeszłości – i nie mówcie, że nie oglądaliście Sabriny, nastoletniej czarownicy!

Tytuł: Pan i Pani Kiler / Wybuchowa para
Tytuł oryginalny: Killers / Knight and Day
Premiera: 01.06.2010 / 16.06.2010
Reżyseria: Robert Luketic / James Mangold
Scenariusz: Bob DeRosa, Ted Griffin / Patrick O’Neill
Zdjęcia: Russell Carpenter / John Powell
Muzyka: Rolfe Kent / Phedon Papamichael
Obsada: Katherine Heigl, Ashton Kutcher, Tom Selleck, Catherine O’Hara, Martin Mull / Cameron Diaz, Tom Cruise, Peter Sarsgaard, Viola Davis, Paul Dano