Parasolki z Cherbourga

Z początku zdziwiła mnie informacja, iż Parasolki z Cherbourga zdobyły Złotą Palmę w Cannes w 1964 roku. Po chwili zastanowienia jednak – przecież to oczywiste! Musical Jacquesa Demy’ego był czymś tak odmiennym od pozostałych nowofalowych dzieł, że nie sposób było nie nagrodzić tego powiewu świeżości. No i była w nim przecudna Catherine Deneuve.

Ta znakomita aktorka zagrała młodziutką Genevieve, która wraz z matką prowadzi sklep z parasolami. Siedemnastolatka z wzajemnością zakochana jest w mechaniku Guy, co spotyka się z dezaprobatą matki dziewczyny. Wkrótce ukochany Genevieve zostanie wysłany na front do Algierii, a w życiu pań pojawi się bogaty dżentelmen…

Fabuła żywcem zaczerpnięta z romansów złotej ery Hollywood w rękach Demy’ego stała się niemal poematem. Bez najmniejszych wyjątków, kwestie wyśpiewywane są przez aktorów, którzy zadbali o to, by scenom nie zabrakło energii i dramaturgii. Trudna miłość Genevieve i Guy rozbija się o historyczno-polityczny mur. Uczucie musi przejść ciężką próbą, a na koniec i tak zwycięży pragmatyzm.

Parasolki z Cherbourga to film z iście broadwayowskim potencjałem, choć oglądane na ekranie wnętrza i plenery ani na chwilę nie dają zapomnieć, iż mamy do czynienia z pełno krwistym filmem. Podszyte ironią ostatnie sekwencje filmu, soczyste barwy w niemal każdym ujęciu, a także wspomniana wcześniej uroda kwitnącej dopiero Deneuve to tylko niektóre z powodów, by sięgnąć po tę jakże odmienną i wciąż świeżą produkcję.

Tytuł: Parasolki z Cherbourga
Tytuł oryginalny: Les parapluies de Cherbourg
Premiera: 19.02.1964
Scenariusz i reżyseria: Jacques Demy
Zdjęcia: Jean Rabier
Muzyka: Michel Legrand
Obsada: Catherine Deneuve, Nino Castelnuovo, Anne Vernon, Marc Michel, Ellen Farner, Mireille Perrey