Kategorie:

Teoria chaosu

Jason Statham to fajny gość. Brytyjski akcent ma, lać po mordzie umie, kobiety mówią, że przystojny. Ja też go lubię, bo ma niepowtarzalny styl, bo grał u Ritchiego i już od tamtej pory udowadnia, że ma talent komediowy. Problem ze Stathamem jest taki, że kiepsko dobiera repertuar. Wystąpił już w tylu niewypałach (vide Tylko jeden, Zabójca, Death Race), że naprawdę można było go już skreślić. Ale nawet w tych słabych filmach Statham błyszczy – właśnie dzięki swojej niepowtarzalności i charakterowi. Teoria chaosu, choć nie tak słaba jak wymienione filmy, również broni się dzięki Anglikowi.

Bo też – z całym szacunkiem – Wesley Snipes i Ryan Phillippe do aktorskiej czołówki nie należą, nie wspominając o pozostałych wykonawcach pojawiających się w tej produkcji. Scenarzyści w kryminalną intrygę, przynoszącą na myśl dziesiątki podobnych filmów, w dość niezdarny sposób próbują wpleść matematyczną teorię chaosu, która w najmniejszym choćby stopniu nie wiąże się z tym, co dzieje się na ekranie. Jest to jedynie ambitny uzupełniacz, który raczej rozprasza, niż przyciąga.

Statham wciela się w byłego policjanta, który zostaje przywrócony do służby w momencie, gdy kryminalista, który właśnie przejął jeden z banków, żąda rozmowy właśnie z nim. Obława na przestępcę kończy się fiaskiem, ale Statham razem z młodym detektywem (Phillippe) rozpoczyna śledztwo. Gdy poszczególne elementy układanki zaczną do siebie pasować, detektywi będą musieli inaczej spojrzeć na niektórych swoich współpracowników.

Historia stara jak świat, a wykonanie takie sobie. Wesley Snipes zachowuje się niczym kowboj na dzikim zachodzie, Ryan Phillippe jest ślepo wierzącym w zasady świeżo upieczonym absolwentem szkoły policyjnej, a Statham – jak to Statham – ma wszystkie konwenanse gdzieś i jest po prostu sobą. On stanowi o względnie zadowalającym odbiorze filmu, bo na kreacje pokroju Justine Waddell spuśćmy zasłonę milczenia…

Kino akcji klasy B XXI wieku, panie i panowie.

Tytuł: Teoria chaosu
Tytuł oryginalny: Chaos
Premiera: 15.12.2005
Scenariusz i reżyseria: Tony Giglio
Zdjęcia: Richard Greatrex
Muzyka: Trevor Jones
Obsada: Jason Statham, Wesley Snipes, Ryan Phillippe, Henry Czerny, Justine Waddell