1917

1917. Smak krwi i zapach błota

Urodziłem się, by kino przeżywać, a nie jedynie oglądać, choć rzadko mam okazję doznać na sali kinowej prawdziwego zachwytu. Na zawsze zapamiętam seanse La La Land, Trzech billboardów…, Truposza czy, obejrzanego wreszcie niedawno na wielkim ekranie, Łowcy androidów. To niezwykle rzadkie momenty, na które warto czekać, czasem nawet latami. Dziś znowu miałem okazję doświadczyć w […]