Córki dancingu

corki-dancingu-plakatW ostatnich latach nie brakowało w polskim kinie udanych debiutów reżyserskich. Wystarczy wspomnieć sukcesy, jakie odniosły pierwsze filmy Leszka Dawida, Jana Komasy czy Bodo Koksa, by przekonać się, że w ostatnim czasie w ojczyźnie spektakularnie rozpoczęło się kilka obiecujących karier. Od 25 grudnia 2015 r. do tego grona należy także Agnieszka Smoczyńska, autorka niesamowitych Córek dancingu.

O rzeczonej niesamowitości debiutu autorki nagradzanej krótkometrażówki Aria Diva świadczy już choćby mnogość gatunkowych odwołań. To musical z elementami kina grozy, eksplorujący konwencję coming-of-age movie, specyficzną ikonografię opowieści spod znaku urban fantasy, a nawet estetykę kina wamprirycznego. Córki dancingu to mozaika najlepszych elementów każdego z wymienionych wzorców, skąpana w sosie z absurdu i kiczu. Wszystko jednak dawkowane jest niezwykle umiejętnie, przez co żadna z brawurowych szarż nie ociera się o śmieszność. Reżyserka-debiutant tworzy swoje dzieło świadomie i konsekwentnie, unikając niebezpieczeństw wynikających z zastosowania tak wielu kanonów estetycznych.

A rzecz tyczy się syren. Młodych, urodziwych, syrenich sióstr, zwanych Srebrną i Złotą, które pewnej nocy objawiają się trojgu bohaterów z zespołu Figi i Daktyle (Kinga Preis jako wokalistka, Andrzej Konopka w roli perkusisty oraz Jakub Gierszał jako basista). Co ciekawe, rezolutni grajkowie przyjmują wyłowione z wody kobiety-ryby jak członków rodziny, szybko werbując obdarzone pięknymi głosami istoty do dancingowej kapeli. Syreny z łatwością zadomawiają się w realiach warszawskiego życia nocnego, zyskując ogromną popularność wśród bywalców klubu Adria. Wkrótce jednak zaczynają rozumieć, że harmonijne współżycie z ludźmi nie jest łatwe, a ich mrocznej natury nie da się zupełnie wyciszyć…

corki-dancingu-2

Film Smoczyńskiej to prawdziwa przygoda i niezapomniane kinowe doznanie – choć nie sposób określić go mianem klasycznie opowiedzianej fabuły, historia nie jest całkowicie impresyjna. Opowieść o Srebrnej (Marta Mazurek) i Złotej (Michalina Olszańska) ma swój początek i koniec, choć to, co stanowi zasadniczą część narracji, jest prawdziwym filmowym szaleństwem – piosenki, w większości pochodzące od duetu Ballady i Romanse, są fantastycznie napisane i wykonane, a potężnie energetyczna muzyka nadaje Córkom dancingu niezbędnej dynamiki. Jak to w opowieści grozy bywa, nie brakuje tu krwi i przemocy, ale także miłośnicy inteligentnego humoru nie powinni czuć się zawiedzeni. Smoczyńska czerpie z wielu gatunkowych wzorców, jednak robi to mądrze, dlatego wszystkie te kolorowe elementy pasują do siebie idealnie.

Oczywiście nie byłoby tego komediowo-makabryczno-inspirującego efektu, gdyby nie doskonałe aktorstwo. Zachwyca przede wszystkim Olszańska, dziewczę zaledwie 23-letnie, które tylko w 2015 roku wystąpiło w czterech dużych produkcjach fabularnych. Złota w jej wykonaniu to połączenie zmysłowości, seksu i demonicznego zła – niemal zupełne przeciwieństwo Srebrnej, o wiele bardziej ugodowej i nastawionej na kompromis. Współpracę Michaliny z Martą Mazurek należy zresztą uznać za jedną z większych zalet Córek dancingu – obie młode aktorki grają z dużą brawurą, bardzo pewnie wypadając zarówno w scenach nagości, jak i podczas występów wokalnych. Kinga Preis jak zwykle potwierdza klasę, zaś z ról drugoplanowych wyróżnić należy Zygmunta Malanowicza w roli kierownika klubu Adria – człowieka niezwykle szanowanego, nieco lubieżnego, ale o złotym sercu.

Córki dancingu to bezapelacyjnie jeden z najlepszych polskich filmów 2015 roku – kolejny, po Body/Ciało, który udowadnia, że nasi filmowcy gotowi są do eksperymentowania, przełamywania sztywnych ram gatunkowych, szukania nowych sposobów ożywienia rodzimej kinematografii. Jestem niezwykle szczęśliwy, że w polskim środowisku filmowym coraz więcej jest odważnych twórców, dzięki którym nie musimy już wybierać między filmami kostiumowymi a kiepskimi rom-komami, gdy zechcemy obejrzeć w kinie polską produkcję.

Film obejrzałem dzięki uprzejmości kina Nowe Horyzonty we Wrocławiu (www.kinonh.pl).

Tytuł: Córki dancingu
Premiera: 25.12.2015
Reżyseria: Agnieszka Smoczyńska
Scenariusz: Robert Bolesto
Zdjęcia: Jakub Kijowski
Muzyka: Ballady i Romanse
Obsada: Marta Mazurek, Michalina Olszańska, Kinga Preis, Andrzej Konopka, Jakub Gierszał, Zygmunt Malanowicz, Magdalena Cielecka, Katarzyna Herman, Marcin Kowalczyk