Duże dzieci

Kolejna tendencja w hollywoodzkim kinie komediowym – zebrać w jednej produkcji tylu komików i śmiesznych aktorów, ile się da. Po recenzowanym przez mnie niedawno remake’u Zgonu na pogrzebie otrzymujemy kolejny tego typu projekt – mocno przeciętną komedię Duże dzieci, w której spotkało się pięciu sławnych wczoraj i dziś komików.

Wspomniana piątka to Adam Sandler, Kevin James, Chris Rock, David Spade i Rob Schneider. A więc żaden z nich nie należy do komediowej pierwszej ligi, choć Sandler i Rock swoje w branży komediowej zarobili. Spade to gwiazda, ale z początku lat 90-tych, a Schneider nigdy nie wyszedł poza produkcje drugiej, a może i trzeciej kategorii. Niemniej jednak Sandler przy pomocy Freda Wolfa stworzył historię, w której to piątka przyjaciół ze szkolnej drużyny koszykarskiej spotyka się na pogrzebie trenera tamtej drużyny. Wspomnienia wracają, a przyjaciele wraz z rodzinami chcą spędzić ze sobą jak najwięcej czasu, więc wybierają się razem do domku nad jeziorem, w którym niegdyś przeżyli wiele przygód. I to byłby koniec, jeżeli chodzi o fabułę.

Są w tym filmie momenty śmieszne, co – jak na komedię – powinno być regułą. Nie jest, a w dodatku tych naprawdę śmiesznych scen jest stosunkowo niewiele. Film jest okropnie przegadany, większość linijek traci impet z powodu nadmiaru wybełkotanych naprędce słów. W dodatku scenarzyści chyba uznali, że ich żarty mogą być zbyt skomplikowane, bo niektóre są wręcz wytłumaczone przez bohaterów.

Cała piątka nie współgra ze sobą najlepiej, a już Spade i Schneider wybitnie do reszty nie pasują – i nie mówię tu tylko o cechach nadanych im przez scenarzystów. Ten pierwszy, odkurzony w dużej produkcji, może pochwalić się jedynie drugim podbródkiem i kiepskiej jakości żartami, drugi ma zadatki na tytuł wioskowego głupka nr 1. Natomiast całkowitym nieporozumieniem są cztery małżonki tytułowych bohaterów – wszystkie sprawiają wrażenie kompletnych idiotek, a poziom irytacji przekroczyłem głównie z powodu gry Salmy Hayek.

Miałem nadzieję, że ta aktorka skończy już z udawaniem jakiegokolwiek talentu i skupi się na tym, co umie najlepiej – pozowaniu fotografom. Ta jednak, ku mojemu utrapieniu, w dalszym ciągu próbuje, choć każda kolejna próba przebija żałością poprzednią. Ameryka to jednak wolny kraj, szczególnie dla pięknych Latynosek, toteż spodziewam się kolejnych obiecujących ról Hayek.

Duże dzieci to film niegroźny, ambitnie próbujący przestrzegać rodziców przed zepsuciem, jakie może dotknąć ich dzieci, a także naiwnie promujący idealny model amerykańskiej rodziny. Krzywda wam się po jego obejrzeniu nie stanie, ale nie spodziewajcie się niczego specjalnego.

Tytuł: Duże dzieci
Tytuł oryginalny: Grown Ups
Premiera: 24.06.2010
Reżyseria: Dennis Dugan
Scenariusz: Adam Sandler, Fred Wolf
Zdjęcia: Theo van de Sande
Muzyka: Rupert Gregson-Williams
Obsada: Adam Sandler, Kevin James, Chris Rock, David Spade, Rob Schneider, Salma Hayek, Maria Bello, Maya Rudolph, Joyce Van Patten, Steve Buscemi