Incepcja

Christopher Nolan próbował od nowa zdefiniować kino akcji. Starał się wywieść je od psychologii, emocji i mentalnej strony bohaterów, tak, by jego film stał się nie tylko pięknym spektaklem, ale również wyzwaniem dla widza. Czy mu się udało? Na to pytanie będę mógł odpowiedzieć dopiero po kilkukrotnym obejrzeniu Incepcji.

To była jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku – ba! – nawet kilku ostatnich lat. Zwiastuny zapowiadały kino nietypowe, pełne niepokoju, zagadek i mrocznych plenerów. I tak faktycznie jest. Świat stworzony przez Nolana jest ponury, przytłaczający, gdyż opiera się na snach – tytułowa incepcja bowiem to, gdyby rozszerzyć określenie Orwella, myślozbrodnia. Tej zbrodni nie dopuszcza się jednak konkretna osoba, ale zespół specjalistów, którzy w umyśle tej osoby muszą zaszczepić pewną ideę. Takiego właśnie zadania – niezwykle trudnego nawet dla psychoszpiegów – podejmuje się Leonardo DiCaprio razem ze swoją świeżo skompletowaną drużyną.

I niestety Nolan trochę się w tym wszystkim zaplątał. Dziur scenariuszu nie ma wiele, ale jeśli już są, to poważne. Dość powiedzieć, iż rozwiązania, które przez cały film były niemożliwe, w finale okazują się zupełnie możliwe. Rana postrzałowa odniesiona niemal u zarania filmu nie przynosi żadnego większego uszczerbku aż do końca. Postać rzekomo niezwykle ważna – jeśli nie najważniejsza – dla całego planu pozostaje niemal niewykorzystana. Dziwne to wszystko.

Dobrze, że Incepcja w świeży sposób pokazała nam temat w kinie poruszany już wielokrotnie – zjawisko manipulacji. W konwencji fantastyki Di Caprio i spółka zgrabnie pokazują, jak można sterować kimś, gdy zna się wszystkie słabości jego i jego bliskich.

Niezła rola Leonardo Di Caprio, który w tym roku specjalizuje się w rolach bohaterów poruszających się w nierealnych światach (vide Wyspa tajemnic), znakomity drugi plan w wykonaniu Josepha Gordona-Levitta i Toma Hardy’ego, za mało Michaela Caine’a, pozbawiona znanego z Juno uroku Ellen Page. Tak w skrócie można podsumować kreacje aktorskie.

A ja się cieszę, bo Chris Nolan po raz kolejny udowodnił, że zasłużenie ustawił się obok Darrena Aronofsky’ego na pozycji mojego ulubionego reżysera. Czekam na więcej.

 

Tytuł: Incepcja
Tytuł oryginalny: Inception
Premiera: 08.07.2010
Reżyseria i scenariusz: Christopher Nolan

Zdjęcia: Wally Pfister

Muzyka: Hans Zimmer

Obsada: Leonardo DiCaprio, Joseph Gordon-Levitt, Ellen Page, Tom Hardy, Ken Watanabe, Cillian Murphy, Tom Berenger, Marion Cotillard, Michael Caine