Ostatni Mohikanin

Nie robią już takich bohaterskich filmów. Nie robią już filmów historyczno-kostiumowych, w których dialog i wystąpienie aktorskie są równie ważne, jak odtworzenie realiów dawnych lat i widowiskowe sceny batalistyczne. I choć zarówno w roku 1992, jak i dziś tło historyczne w amerykańskich superprodukcjach mocno kuleje, to Ostatni Mohikanin wypada dużo lepiej od dzisiejszych, ociekających krwią bitewnych epopei.

Poza tym, Daniel Day-Lewis w roli Hawkeye’a vel Nathaniela Poe jest bardziej szlachetny niż Brad Pitt jako Achilles i bardziej waleczny niż Gerard Butler-Leonidas. Anglik w roli przybranego syna władcy wymierającego plemienia Mohikanów jest wyjątkowo wyrazisty – Sokole Oko nie zapomniał o swoim ucywilizowaniu, jednak przywiązał się do indiańskich obyczajów i tradycji.

Jednak w Ostatnim Mohikaninie nie ma rozdarcia głównego bohatera – zarówno ostatni członkowie tytułowego plemienia, przybrany ojciec i brat Hawkeye’a, jak i ukochana Indianina, córka angielskiego dowódcy, rozumieją jego zobowiązania wobec drugiej strony i akceptują jego pograniczność. Sokole Oko to postać krystaliczna – wzór wartości rodzinnych, tradycji, a także odwagi i poczucia obowiązku. Cała historia ma miejsce podczas wojny Wielkiej Brytanii z koalicją francusko-indiańską. Był to ostatni rozdział wojny siedmioletniej, w ktorej stawką była dominacja w Ameryce Północnej.

Czy zachowana została zgodność historyczna? W większej części tak, choć miłośnicy historii z pewnością dostrzegą wiele nieścisłości. Zbyt wiele czasu minęło jednak od czasu, gdy studiowałem historię Ameryki Północnej, by jednoznacznie stwierdzić, w którym miejscu te niezgodności się pojawiają. Według informacji znalezionych w Internecie przy pracy nad filmem pracowali amerykańscy płatnerze i nożownicy, którzy z pewnością rzemiosła te posiedli w stopniu niedościgłym. Spore różnice pojawiają się za to względem literackiego pierwowzoru obrazu Michaela Manna. Wszak główny bohater filmu w książce wcale nim nie był.

Madeleine Stowe gra namiętnie i z pasją, szczególnie w scenie, w której przeciwstawia się ojcu i deklaruje gotowość do śmierci wraz z ukochanym. Bardzo dobre wrażenie pozostawiają również Russell Means i Eric Schweig, grający ostatnich żyjących Mohikanów. Wszystko to, oprawione arcydzielnymi zdjęciami Dante Spinottiego oraz znakomitą muzyką duetu EdelmanJones, czyni z Ostatniego Mohikanina romantyczne widowisko, w którym na szczęście rozlew krwi nie stanowi meritum, a historia nie odgrywa marginalnej roli.

Prawdopodobnie jeden z ostatnich filmów nurtu historycznego, mogący pochwalić się wybijającym się ponad przeciętność aktorstwem.

Tytuł: Ostatni Mohikanin
Tytuł oryginalny: The Last of the Mohicans
Premiera: 26.08.1992
Reżyseria: Michael Mann
Scenariusz: Michael Mann, Christopher Crowe, John L. Balderston, Paul Perez, Daniel Moore, na podstawie powieści Jamesa Fenimore’a Coopera pod tym samym tytułem
Zdjęcia: Dante Spinotti
Muzyka: Randy Edelman, Trevor Jones,
Obsada: Daniel Day-Lewis, Madeleine Stowe, Russell Means, Eric Schweig, Jodhi May, Wes Studi, Steven Waddington