5 horrorów, których możecie nie znać, a powinniście!

Dziś Halloween i choćbyśmy nie wiem jak bronili się przed inwazją obyczajów rodem z amerykańskiego imperializmu, część z nas z pewnością wybierze wieczorny seans z kinem grozy. Naturalnym wyborem byłaby któraś z części serii Halloween, ale jeśli chcielibyście na dzisiejszą noc strachu wybrać coś innego, oto 5 horrorów, których możecie nie znać, a powinniście!

Hellions (2015), reż. Bruce McDonald

5 horrorów, których nie znacie

Pierwsza z kanadyjskich produkcji na tej liście i jednocześnie ta, która zrobiła na mnie najmocniejsze wrażenie. Jest to też wyjątkowo adekwatna historia – rozgrywa się w trakcie halloweenowej nocy, a negatywnymi bohaterami są tu przerażające dzieciaki, którym nie chodzi o cukierek, lecz wyjątkowo paskudny psikus… Największym atutem filmu Bruce’a McDonalda (znanego m.in. z innego wyjątkowego horroru, Pontypool z 2008 roku) jest niesamowity klimat – reżyser niesamowicie operuje światłem i kolorem, przez co halloweenowa noc zamienia się w coś w rodzaju nadprzyrodzonego spektaklu z umiejętnie dawkowaną grozą. Niech Was nie zrażą oceny – Hellions to bardzo solidny przedstawiciel gatunku z niezwykle sugestywną metaforą strachu przed rodzicielstwem.

Widzę, widzę (2014), reż. Severin Fiala, Veronika Franz

5 horrorów, których nie znacie

Skoro jest slow cinema, jest też slow horror, czego film duetu Fiala & Franz jest najlepszym przykładem. Częściowo inspirujący się Oczami bez twarzy (1960) Georgesa Franju, Austriacy stworzyli trzymające za gardło kino grozy, które więcej osiąga tym, co niewypowiedziane niż klasycznymi jump scare’ami. Nie jest to propozycja dla tych, którzy szukają slasherów albo ghost horrorów – to bardziej thriller psychologiczny, który mocno oddziałuje na psychikę widza.

Southbound (2015), reż. Matt Bettinelli-Olpin, Roxanne Benjamin, David Bruckner, Tyler Gillett, Patrick Horvath, Justin Martinez, Chad Villella

5 horrorów, których nie znacie

Horrorowa antologia składająca się z 5 różnorodnych epizodów, z których każdy oscyluje wokół demoniczno-okultystycznych tematów. Całość jest odrobinę nierówna, nie wszystkie rozdziały trzymają poziom ale dominującym wrażeniem jest poczucie niepokoju, które towarzyszy widzowi przez cały seans. Można być pewnym, że w żadnej z rzeczywistości przedstawionych w pięciu historiach nie chcielibyśmy się znaleźć – to światy mroczne i skazane na zagładę. Southbound nie doczekało się polskiej premiery, a szkoda, bo było jedną z lepszych propozycji w kinie grozy AD 2015.

Hidden (2015), reż. Matt i Ross Duffer

5 horrorów, których nie znacie

Bracia Duffer, zanim świat oszalał na punkcie stworzonych przez nich Stranger Things, nie mieli zbyt obfitego dorobku – zrobili kilka shortów, nakręcili Miasteczko Wayward Pines, ale najlepszym, czego udało im się dokonać w “przednetfliksowej” erze ich kariery był horror Hidden. Gdy nie tak dawno oglądałem Ciche miejsce, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że to wariacja właśnie na temat horroru Dufferów – całość opowiada o małżeństwie, które wraz z córką żyje w podziemnym schronie, podczas gdy na powierzchni szaleją tajemnicze potwory. Z pozoru banalna historia okazuje się mieć sporo do zaoferowania, a Alexander Skarsgård i Andrea Riseborough zapewniają całości wysoką aktorską jakość. Jeden z tych tytułów, od których nie oczekiwałem wiele, a przyniosły dużo satysfakcji.

The Man in the Orange Jacket (2014), reż. Aik Karapetian

5 horrorów, których nie znacie

Film, który zapewne najtrudniej będzie “upolować” – obejrzałem go niegdyś dzięki kontaktom nawiązanym z Narodowym Centrum Filmowym na Łotwie. Trwająca niewiele ponad godzinę łotewsko-estońska koprodukcja to doskonały przykład małego kina, które może wywołać wielkie emocje. The Man in the Orange Jacket opowiada historię pracownika fabryki, który pada ofiarą masowych zwolnień, po czym zaczyna prześladować własnego szefa. Powoli traci kontakt z rzeczywistością, jednocześnie zatracając się w spirali przemocy… Maleńka produkcja, która nigdy nie wypłynęła na szersze wody, choć szczerze na to zasługuje. Jeśli tylko uda Wam się ją odnaleźć, koniecznie obejrzyjcie.